Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilga. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 sierpnia 2020

[PRZEDPREMIEROWO] "Małe Licho i lato z diabłem" Marty Kisiel

 

Tytuł: Małe Licho i lato z diabłem

Autor: Marta Kisiel

Seria (tom): Małe Licho (3)

Gatunek: literatura dziecięca, fantastyka

Wydawnictwo: Wilga

Data wydania: 2.9.2020

 

Pewnie dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że gdy tylko pojawia się nowa książka Marty Kisiel, to po nią sięgam. I nieważne, do kogo jest kierowana jej treść, bo przy „Małym Lichu” bawię się równie dobrze, co przy książkach nieco doroślejszych, chciałoby się rzec poważniejszych.

Trzecia książka o przygodach Bożka rozgrywa się w wakacje – idealny czas na letnie wariactwa i trochę szkoda, że wyjdzie ona dopiero na początku września, kiedy to dzieciom pozostaną wspomnienia szalonych przygód, o których mamy raczej nie powinny wiedzieć. Przynajmniej w to chciałabym wierzyć, bo wiem, że pewnie dla wielu dzieci wakacje upływają na innych, nieco bardziej technologicznych rozrywkach.

czwartek, 24 października 2019

[PRZEDPREMIEROWO] "Małe Licho i anioł z kamienia" Marty Kisiel


Tytuł: Małe Licho i anioł z kamienia
Autor: Marta Kisiel
Seria (tom): Małe Licho (2)
Gatunek: literatura dziecięca, fantastyka
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 30 października 2019

Dawno już wyrosłam z książek dla dzieci, choć od niedawna wiem, że takowe będę szukać coraz częściej. Najlepiej z motywami fantastycznymi, niekoniecznie poważnymi. Bo w sumie taki anioł z włosami z celofanu i alergią na pierze nie może być poważny. A mackowaty demon mistrz cukiernictwa? Ktoś mi zaraz powie „czekaj, ale to nie była książka dla dzieci”. Ależ była. A nawet dwie.
Marta Kisiel wróciła do historii Bożka, najmłodszego z domowników nowej Lichotki, pół-chłopca, pół-widma, a ja nawet dorosła, ostrzyłam sobie ząbki na tę opowieść. Tym razem nadchodzą święta, a więc przygotowania, wieczne powtarzanie „zostaw, to na święta” i wiele innych świątecznych zwyczajów, które znamy z naszych własnych domów. Bożek, dziecko jeszcze, przeżywa to wszystko na swój własny sposób, wraz ze swoimi najbliższymi towarzyszami zabaw, małym aniołem Lichem i małym potworem Guciem, z werwą zabierają się za pierniczki, wraz z sarkastycznym wujkiem Konradem dyskutują nad tradycją, w której niekoniecznie jest miejsce dla pand, fok i żyraf, czy na co jeszcze pozwala dziecięca wyobraźnia. Lecz święta to dopiero początek przygody, bo po nich jest jeszcze Sylwester i ferie.