Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2021

"Silver Spoon" Hiromu Arakawy

 


Tytuł: Silver Spoon

Tytuł oryginalny: Gin no Saji

Autor: Hiromu Arakawa

Tłumaczenie: Janek „Jonas” Świderski, Aleksandra Kulińska, Amelia Lipko

Seria (tom): Silver Spoon (1-15)

Gatunek: komedia, szkolne życie, okruchy życia, romans

Wydawnictwo: Waneko

Data wydania: 13.12.2013

 

Czy historia o szkole rolniczej ulokowanej gdzieś na Hokkaido ma prawo być przyjemną rozrywką, na którą człowiek czeka z utęsknieniem? A jeśli powiem, że odpowiada za nią autorka „Stalowego Alchemika”? Brzmi już lepiej, prawda? I chyba właśnie dlatego lata temu zaufałam Waneko, kiedy postanowili wydać tę szaloną komedię, której końca doczekałam się w tamtym roku.

sobota, 7 grudnia 2019

"Perfect World" Rie Arugi


Tytuł: Perfect World
Tytuł oryginalny: Perfect World
Autor: Rie Aruga
Tłumaczenie: Anna Piechowiak
Seria (tom): Perfect World (1-5)
Gatunek: okruchy życia, romans
Wydawnictwo: Kotori
Data wydania: 1.11.2018

Nigdy sobie nie wyobrażałam, jak to jest być osobą niepełnosprawną. Oczywiście miałam z takowymi do czynienia, czy to w szkole, do której chodziłam, czy obecnie w pracy, gdzie nieraz przychodzą. Widać przy tym, że nie jest im łatwo. Mnie, pełnosprawnej, czasami jest ciężko z niektórymi rzeczami, a im? Nie mówiąc już o najbliższych, na którym nieraz niepełnosprawni muszą się wesprzeć. Trochę się o tym wspomina, włodarze miast starają się pamiętać przy kolejnych inwestycjach, ale wciąż trochę nas to wszystkich peszy.

środa, 18 września 2019

"Kruk" (Gangsta FF)


Popołudnie zdawało się dość spokojne jak na miasto bezprawia i rozpusty, jakim było Ergastulum. W budynku, który trudno było nazwać nowym, wiele ścian zostało zburzonych, więc piętro traktowano jako jedno pomieszczenie oddzielone tylko od klatki schodowej. Co prawda taki układ był nieco niebezpieczny, ale mieszkańcy mieli na to swoje sposoby.
Huk dobiegający z okolic wejścia oderwał na moment wszystkich od ich zajęć. Najwyraźniej ktoś wpadł w pułapkę zastawioną przez najmłodszych mieszkańców: jasnowłosego Simona i czarnowłosego Chrisa, którzy wiecznie trzymali się razem. Ten pierwszy pobiegł sprawdzić, co się stało. Reszta przyjęła to z większym spokojem, choć każdy z nich ukradkiem sprawił, czy ma broń w zasięgu ręki.
– Chris, zabiliśmy jakiegoś faceta! – zawołał Simon.
Brunet upił łyk kawy z obtłuczonego kubka zupełnie niewzruszony spanikowanymi słowami przyjaciela.
– Siedem miliardów ludzi na świecie, a ty panikujesz, bo zabiliśmy jednego faceta. I to normalsa – prychnął. – Żaden Zmrok nie dałby się na to nabrać.