poniedziałek, 10 czerwca 2019

"Oko pustyni" Richarda Schwartza

Tytuł: Oko pustyni
Tytuł oryginalny: Das Auge der Wüste
Autor: Richard Schwartz
Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann
Seria (tom): Tajemnica Askiru (3)
Gatunek: fantasy
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 24 maja 2019

Pustynny Besarajn jest pięknym krajem, ale też bardzo niebezpiecznym ze swą kulturą tak inną niż ta, do której przyzwyczajeni byli bohaterowie poprzednich tomów „Tajemnicy Askiru”. Starcie z łowcami niewolników jeszcze się nie skończyło, do tego Halvald i reszta drużyny wplątują się w polityczną walkę o władzę, co nie jest im zbytnio na rękę. A czas ucieka, by mieli szansę wypełnić swoją misję.

środa, 29 maja 2019

"Oczy uroczne" Marty Kisiel

Tytuł: Oczy uroczne
Autor: Marta Kisiel
Seria (tom): Dożywocie (3)
Gatunek: fantastyka
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 13 marca 2019


Był sobie dom. Stary, z wieżyczką, oddalony od siedzib ludzkich, postawiony w środku lasu, bez zasięgu, za to pełny niezwykłych mieszkańców z małym, kichającym aniołem z bzikiem na punkcie sprzątania na czele. Dom zwany Lichotką, którego dożywotnim właścicielem swego czasu został Konrad Romańczuk. Jednak w czasie „panowania” pisarza Lichotka spłonęła. Po latach na polanie stanął nowy dom. Zbudowany niemal od postaw przez Odę Kręciszewską, lekarkę i wiłę, do której dołączył mały czort z wadą zgryzu o wdzięcznym imieniu Bazyl, pozbawiona łapki Kuleczka oraz Roch, ogrodnik z zawodu, płanetnik z powołania. I żyli tam sobie szczęśliwe, aczkolwiek i na nich spadły kłopoty.

środa, 22 maja 2019

"Cienie Nowego Orleanu" Macieja Lewandowskiego

Tytuł: Cienie Nowego Orleanu
Autor: Maciej Lewandowski
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 27 lutego 2019

Nie należę do osób, które często sięgają po horrory. Zwykle nie sięgam po nie w ogóle, choć ktoś mógłby mi zarzucić, że to przecież też część fantastyki, bo często istoty występujące w horrorach są fantastycznymi bestiami. Nie zaprzeczę, lecz fanką maszkaronów nie jestem. Czemu jednak o tym piszę w recenzji kryminału? Ano dlatego, że powieść Macieja Lewandowskiego ma sporo z horroru, a nawet dokładniej rzecz ujmując, z mitologii Cthulhu. Taki mackowaty potworek, którego wyznawcy czczą rytualnymi orgiami i mordami.
W to wszystko zostaje wciągnięty porucznik John R. Legrasse, weteran wojenny i detektyw nowoorleańskiej policji, który w 1907 uczestniczył w akcji rozbicia sekty z bagien. Przeżyty tam koszmar i wojenne doświadczenia topi w alkoholu, chcąc zapomnieć i nigdy do tego nie wracać, ale ten pierwszy wraca do niego w czasie obławy na bandycką melinę, w której policja znajduje zmasakrowane zwłoki czarnoskórej dziewczyny. I wszystko zaczyna się od początku.

środa, 15 maja 2019

"Ćma" (Final Fantasy VII)



I'm not strong enough to stay away
Can't run from you

Cicha równina pod błękitem nieba muskana wiatrem. Zupełnie pusta, jakby bez życia. I zgrzyt mieczy niosący się jeszcze na wiele kilometrów. Śmiercionośny taniec dwóch ostrzy, które ani przez moment nie zamierzały odpuścić. Bezlitośnie cięły powietrze, gdy przeciwnik po raz kolejny umknął z wdziękiem przed poważną raną. Nie zniechęcało ich to jednak, niestrudzenie parli do zwycięstwa, nie chcąc dać satysfakcji temu drugiemu.
Srebrny kosmyk włosów nieśmiesznie opadł na ziemię ucięty perfekcyjnym cięciem. Zapatrzyli się na niego zaskoczeni, przystanęli w ciszy, jakby zmieszani. Chwilę później dziewczyna musiała pośpiesznie odskoczyć, gdy sztych Masamune powędrował w jej stronę. Nie była wystarczająco szybka i ostrze prześlizgnęło się po jej policzku, zostawiając krwawą linię. Skrzywiła się niezadowolona, w odpowiedzi posłał jej lekko kpiący uśmiech, ten, który tak dobrze znała i który tak bardzo ją drażnił.